sobota, 28 sierpnia 2010

Porządki..

Sobota. A przyjęło się, że w każdą sobotę, każdy Polak sprząta;). Ja też postanowiłam zabrać się do pracy. Opróżniłam swoją szafę z rzeczy letnich, bo wątpię, żeby wróciły 35 stopniowe upały. I co się stało? Mam pustkę w szafie.. Latem nie mogłam upchać moich ubrań, a teraz mam pełno pustych wieszaków:(. Część rzeczy schowałam w kufrze, a niektóre dałam siostrze. Ale jest to powód, żeby ją zapełnić!! Ze względu na to, że ostatnio sprzedałam kilka rzeczy mogę tej jesieni zaszaleć:). Tak więc jutro wyruszam na poszukiwania torby, długiego swetra i jakiś bluzek (niestety musiałam zacząć robić listę potrzebnych rzeczy, bo jestem nieobliczalna jeśli mam na koncie pieniądze..a lista moich must have ma jakieś 3 strony a4;)).
Wrzucam zdjęcia mojej szafy po wielkim oczyszczaniu i ostatni set, jaki miałam okazję uwiecznić na zdjęciach:).





Buty - jakiś sklepik, nie pamiętam:(
Bluzka - VERO MODA
Spodnie - Pull&Bear

Moja, nieszczęsna, świecąca pustkami szafa:(:





niedziela, 22 sierpnia 2010

Black dress

Po pierwsze chciałam napisać, że nie mam nikogo kto zrobi mi fajne zdjęcia w plenerze:(. Sama muszę sobie radzić, przez co moje zdjęcia nie są takie fajne jak niektórych.. Zrobię wszystko, żeby zmienić to w najbliższym czasie!
A teraz przyjemności:D:




Kupiłam swoją pierwszą w życiu czarną sukienkę i chyba mogę ją nazwać "małą czarną";). Znalazła ją siostra w H&M, podczas dzisiejszego chodzenia po sklepach. Jest śliczna i jedyna w swoim rodzaju.. I mimo swojego eleganckiego wyglądu i żabotu, który też jest, wiem że będzie wiele okazji, aby ją założyć. To tyle o sukience:).
Jakiś czas temu pisałam o moich must have. Mam dwie rzeczy z listy:). Marynarkę i buty.


Marynarka jest spełnieniem moich "marynarkowych" marzeń i będę ją nosić tak często jak będzie to możliwe.


Butami jestem tak oczarowana, że trudno jest mi je zdjąć z nóg nawet w domu:). Zakupy były udane, a kiedy takie są czuję się usatysfakcjonowana i spokojna;).

Do tego kupiłam jeszcze granatowe spodnie w Zarze, czarny szal i koszuleczkę;). Oczywiście nie obeszło się bez wejścia do Douglasa, gdzie pani, która tam sprzedaje dała mi zniżkę!! Dzięki temu jestem posiadaczką przepięknej wody perfumowanej ESCADA Ocean Lounge. Śliczny, słodki zapach, na każdą porę roku:). To chyba wszystko, jeśli chodzi o zakupy.
Chciałam jeszcze dodać, że 11 września mam rozpoczęcie roku w MSKPU:( i powiem szczerze, że ta myśl mnie przeraża..
Od września (2 razy w tygodniu, na początku i na końcu tygodnia) na blogu zaczną się pojawiać wpisy o tym, co każda z nas powinna mieć w swojej szafie..może nie powinna ale byłoby fajnie gdybyśmy to miały:). Przykłady będę czerpać od samej siebie i z książek o których pisałam wcześniej. Mam nadzieję, że będzie się podobać i będzie przydatne:)..

Buty - PROMOD
Marynarka- H&M
Koszulka - H&M
Szal - H&M
Sukienka - H&M

środa, 18 sierpnia 2010

Parę nowości








Po raz pierwszy zdecydowałam się na kupno innej biżuterii niż zegarek:). I w dalszym ciągu zastanawiam się czy dobrze zrobiłam, bo nigdy nie przepadałam za gadżetami zwisającymi z szyi..Trochę to niewygodne;). Ale perełki są bardo urocze i coś mi mówi, że będą mi służyć:). Kolejny, istotny element stroju to ten długi sweter w kolorze łososiowym:). I może nie ma w nim nic nadzwyczajnego, ale jestem nim zachwycona, bo zawiera to, co lubię najbardziej: PROSTOTĘ:).
W piątek wyruszam na zakupy:). Lista nie jest krótka ale liczę na to, że zdobędę to co chcę:).

Chciałam jeszcze polecić 2 książki, które będą przez najbliższy czas moimi lekturami:):
Nina Garcia "Klasyczna setka" i Izabela Jabłonowska "Ubierz się stylowo i modnie w uśmiech". Cieszę się na obydwa tytuły bo myślę, że fajnie jest mieć na swojej półce małą podpowiedź na temat mody i spojrzenie innej osoby na temat kobiety i tego, co powinna zawierać jej szafa:). Po przeczytaniu takich książek zupełnie inaczej patrzy się na to, co ma się w swojej garderobie, a czego rzeczywiście w niej brakuje:). Polecam bardzo gorąco:)!


Korale: H&M
Sweter: Vero Moda
Koszulka: River Island
Spodnie: Zara
Buty: H&M

piątek, 6 sierpnia 2010

CAMELOWY BEŻ / MUST HAVE NA JESIEŃ






Po dokładnym przeczytaniu wrześniowego ELLE i przeanalizowaniu trendów na jesień/zimę 2010/2011 stwierdzam jedno! W mojej szafie w tym sezonie, królować będzie kolor "camelowy beż":). Bez wątpienia będzie to najpiękniejszy kolor tej jesieni. Jestem zachwycona każdym jego odcieniem:).
Już od dłuższego czasu myślę nad tym, co musi znaleźć się w mojej szafie tej jesieni. Z każdymi nadchodzącymi trendami jestem bardziej świadoma własnego stylu. Zawsze stawiałam na prostotę i do dnia dzisiejszego nadal się tego trzymam:). W prostocie piękno tkwi;). W związku z tym, że za jakiś miesiąc kończy nam się upalne lato, postanowiłam zrobić listę rzeczy, które mieć muszę i bez których jesień 2010 się nie odbędzie:D. Po pierwsze marynarka w kolorze pudrowego różu bądź wyżej wymienionego "camelowego beżu"! Podobna jak na zdjęciach. Lubię marynarki i mam zamiar nosić je częściej niż dotychczas. Uwielbiam zestawienie marynarki, rurek, zwykłej koszulki, wysokich butów i fajnego zegarka:). Zestaw jeden z najprostszych a może zdziałać cuda:). Kolejną rzeczą na liście jest długi sweter. Koniecznie w kolorze "camelowego beżu", a jeśli nie w tym to w jakimś jasnym kolorze:). Trzecią rzeczą są czarne, sznurowane, wysokie buty firmy PROMOD. Są niesamowite! Będą niezastąpione tej jesieni! Te trzy rzeczy są w tej chwili najbardziej przeze mnie pożądane;). Mam nadzieję, że znajdę dokładnie to co chcę i jeśli tak się stanie, nie zabraknie tego na blogu:). To na razie tyle, jeśli chodzi o moje MUST HAVE. Oczywiście nie ukrywam.. jest ich dużo więcej, ale nie można mieć wszystkiego:(.

niedziela, 1 sierpnia 2010

Powrót









Wróciłam:).. Trochę rozczarowana ale z drugiej strony zakochana po uszy;). Rozczarowała mnie Warszawa. Myślałam, że to takie miasto, gdzie wszędzie wszystko jest pod ręką, gdzie nie można się nudzić. Jechałam tam z nadzieją, że mogłabym się tam zaaklimatyzować. Czułam się jak małe, zagubione dziecko, przytłoczone widokiem tych ogromnych budynków, mnóstwem nieznanych ulic i ogromną ilością obcych ludzi. Swoje zrobiła też okropna pogoda: deszcz, deszcz i jeszcze raz deszcz! Nie miałam jak zwiedzać podczas takiej pogody:(. W dodatku jedyne płaskie buty jakie miałam ze sobą, uległy zniszczeniu:(. Zawiodły mnie też Złote Tarasy. Wyobrażałam je sobie zupełnie inaczej, a okazało się, że to taka sama galeria jak każda inna:). Kupiłam jednak kilka rzeczy:). Zakochałam się w Krakowie:). Nie mogłam się nadziwić jak tam pięknie:). Te wszystkie kamienice, stare budynki, sklepiki schowane w małych uliczkach.. Coś cudownego:). Odwiedziłam tamtejszą Galerię Krakowską i stamtąd też przywiozłam parę fajnych rzeczy:).
Moja lista must have, o której pisałam w poprzednim poście, została zrealizowana:). Lakier kupiłam, torebkę też ale nie w kolorze pudrowego różu, a brązową:), spodnie i okulary, które właśnie do mnie idą:). Oprócz tego nabyłam jeszcze buty, długi a'la sweterek, koszulki:). To co dzisiaj mam na zdjęciu to:
Wełniany sweterek - Pull&Bear
Bokserka - River Island
Spodnie - ZARA (kupiłam Złotych Tarasach:))
Buty - jakiś obuwniczy sklepik
Torebka - TopShop (też Złote Tarasy:))
Resztę pokażę w następnym poście
Zamieszczam też kilka zdjęć które nie dotyczą mody;). Dopiero uczę się robić dobre zdjęcia:D. Może nie są profesjonalne ale mi się podobają:).